Z tego artykułu dowiesz się:

  • dlaczego same wskaźniki na torebkach to za mało, a jakie testy naprawdę potwierdzają sterylność
  • jak przechowywać wysterylizowane narzędzia 
  • jak pokazać klientce, że dbasz o bezpieczeństwo 
  • co zrobić z narzędziami, których nie używałaś 

Pamiętam, jak kilka lat temu jedna z moich klientek zapytała wprost: „A skąd mam wiedzieć, że te frezy są naprawdę sterylne?" I miała święte rację, żeby pytać.

Wtedy zrozumiałam, że zaufanie buduje się w drobnych gestach. A jednym z najmocniejszych jest ten moment, gdy przy kliencie rozrywasz torebkę sterylizacyjną, pokazując nieskazitelny pakiet z wyraźną datą.

Prawda o wskaźnikach – ważna lekcja

Muszę wam coś wyjaśnić, bo sama kiedyś myślałam inaczej. Ten kolorowy pasek na torebce? Nie potwierdza sterylności. Pokazuje tylko, że użyto metody termicznej – mogła to być autoklaw, ale równie dobrze zwykły piekarnik.

Prawdziwa kontrola to testy klasy 4 i 5. Klasa 4 – wkładam osobny test do każdego pakietu. Klasa 5 – jeden test na całą partię narzędzi w autoklawie. Dopiero one dają pewność, że wszystko przebiegło jak należy. Kosztują grosze, a dają spokój – sobie i klientom.
Testy wskaźniki do sterylizacji paski 250 szt. 781 - KosmetykShop

Trik, który zmienia wszystko

Polecam używać trzy rozmiary torebek:

  • małe – pododyski, obcinaczki i frezy
  • średnie – cążki, kopytka, nożyczki

Wiesz od razu, co gdzie jest. Oszczędza 15 minut dziennie.

A najważniejsze? Po wyjęciu z autoklawu od razu zaznaczam datę sterylizacji grubym markerem. Potem pakiety lądują w zamykanej szufladzie. Chronione, uporządkowane, gotowe do użycia przez najbliższe 3 miesiące.


Co z tym, czego nie użyłaś?

Tu uwaga – jeśli pakiet leżał 3 miesiące i go nie otworzyłaś, musisz go rozpakować i sterylizować od nowa. Bez dyskusji. Według badań branżowych aż 73% klientów salonów zwraca uwagę na zabezpieczenie narzędzi. A w dobie social mediów jeden post o „podejrzanych warunkach" może zniszczyć lata budowania reputacji.

Teatrzyk, który działa

Nauczyłam się robić z tego małe show. Kiedy klientka siada, biorę świeży pakiet, pokazuję datę sterylizacji i dopiero wtedy rozrywam go przy niej.

„Właśnie dla pani – sterylne, zapakowane wczoraj."

Efekt? Klientki wracają i przyprowadzają znajome. Bo bezpieczeństwo czuć – jego brak jeszcze bardziej.

Te dwie minuty

Właśnie tyle zajmuje mi zapakowanie narzędzi po sterylizacji i oznaczenie daty. Dwie minuty, które:

  • chronią zdrowie moje i klientek
  • budują profesjonalny wizerunek
  • zabezpieczają przed kontrolą
  • dają spokojny sen

U nas znajdziesz różne rozmiary torebek i testy sterylizacji – sama testowałam kilka marek i naprawdę widać różnicę w jakości. Ale niezależnie od wyboru, zasada jest jedna: drobna rzecz, ogromna różnica.

Bo nikt nie pamięta, jakim lakierem malowałaś paznokcie. Ale wszyscy pamiętają, czy czuli się u ciebie bezpiecznie.


P.S. Sprawdź daty na swoich pakietach – te starsze niż 3 miesiące idą do ponownej sterylizacji, nawet jeśli wyglądają idealnie. Tak mówią przepisy i zdrowy rozsądek. 😉